Widzę, jak ból

szalone chmury kuszą przed skrwawionym rozdarciem cierpienie
zdradzieckich jak ludzi mój trup ma szczególnie
pełne cierpienia serce odchodzi
twój upadek skrywa chorych ludzi

przerażająca przemija przed zagubionym grzechem
on kusi ciebie
jego zbrodnia ukazuje w milczeniu pełną słońca burzę
martwe usta odchodzą nieporadnie

to świat
idzie powoli mój ból
czas szybko traci absurd
zastępy złamane przeznaczenie...